change language: english

tag: kampinos więcej »

DSC_1601.jpg
ocena:
5.0/5 (8)
zgłoś nadużycie dodaj do ulubionych
dodaj komentarz

komentarze


Komentarz został zapisany. Będzie widoczy w ciągu kilku minut.

Wystąpił błąd, komentarz nie został zapisany. Spróbuj ponownie później.

  • irena

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-12, irena Jakby ktoś się zastanawiał po co ja tam byłam? to byłam po sól ;)



  • pieta

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-12, pieta Moja ocena:  



  • DorotaC

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-12, DorotaC Moja ocena:  



  • natarh

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-12, natarh Moja ocena:  



  • krzysiek

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-12, krzysiek A co Irenko, hodujesz krowę na balonie, że Ci sól potrzebna??? Może to wydawać się śmieszne, ale sól z lizawek ginęła nagminnie. Kostka takiej soli w tym czasie jak polowałem kosztowała 20zł. To nie jest majątek, ale w przeliczeniu na nalewki (a to na wielu wioskach obowiązująca waluta) swoją wartość ma :)) Podobnie było z burakami. Przy wykładaniu buraków jedna osoba zrzucała je z przyczepy, a druga szła za przyczepą i siekała te buraki szpadlem na drobniejsze kawałki. Gdyby buraki były w całości, to w ciągu 2-3 dni zostały by wyzbierane. Z "grubszej" paszy jedynie ziemniaki nie ginęły, bo przeważnie na następny dzień po wyłożeniu były już przyorane (żeby nie przemarzły w zimie) Kiedyś Niemcy na granicy mieli ustawione tablice, żeby przed wjazdem do nas Viagry nie zażywać, bo jak w Polsce coś stoi dłużej jak pięć minut to zaraz zapier... znaczy się ukradną. Takie życie.



  • krzysiek

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-12, krzysiek Moja ocena:  



  • moniquenikon

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-12, moniquenikon Moja ocena:  



  • Einstein

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-13, Einstein Moja ocena:  



  • irena

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-13, irena Dzięki Krzysiu za ciekawe wiadomości w życiu bym nie podejrzewała takich zachowań. Tak na prawdę to zwabił mnie tam śpiew pierwszych żurawi. Choć przyznam "lizawki" też byłam ciekawa,ale nie było ;)



  • krzysiek

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-13, krzysiek Przy ambonach i wysiadkach z których wykonuje się polowanie nie znajdziesz lizawki. To nie jest tak, że myśliwy poluje jak chce, gdzie chce i robi co mu się żywnie podoba . Warunki prawne polowania określa dokładnie Prawo Łowiecki (Ustawa Sejmowa) a regulaminowe Regulamin Polowań (Rozporządzenie Ministra Środowiska) Tenże Regulamin w rozdziale 2, §6, mówi między innymi że: "Podczas polowania nie strzela się do: zwierzyny przy paśnikach, lizawkach, pasach zaporowych oraz punktach stałego dokarmiania, z wyjątkiem polowań na dziki i drapieżniki przy nęciskach; myśliwy powinien ustalić u dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego lokalizację nęcisk w obwodzie łowieckim, a dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego powinien uzgodnić ich lokalizację na terenach leśnych z właściwym nadleśnictwem;" i to jest rzecz święta i nie podlegająca dyskusji i zapewniam, że nikomu nie przychodzi do głowy myśl, aby mogło być inaczej. W kole, w którym polowałem, była dwa nęciska, oba na terenie leśnym i oba w pobliżu granicy obwodu, aby nie strzelać "swoich" dzików, tylko wabić dziki od sąsiadów :))
    Każdy zainteresowany z łatwością może Ustawę i Regulamin znaleźć w necie i się z nimi zapoznać. Ponadto PZŁ i Koła Łowieckie wprowadzają własne, dodatkowa wymagania i ograniczenia.
    P.S
    "żurawi śpiew" ma swoją nazwę :))



  • irena

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-14, irena Żurawi śpiew klangor; inaczej śpiewają na powitanie wiosną a inaczej na pożegnanie jesienią. Piękne majestatyczne ptaki i bardzo mądre; nie raz wyprowadziły mnie w las ;)



  • Przemko0o

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-14, Przemko0o Moja ocena:  
    rewelacja !!!!!!!!



  • krzysiek

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-15, krzysiek Tego nie wiedziałem, że klangor jesienny różni się od wiosennego, ale jest na tyle donośny, że łatwo można zlokalizować ptaki w terenie z dużej odległości. Fakt, że są to ptaki czujne i płochliwe. Nie jest łatwo podejść je na odległość nadającą się do focenia. Mam gdzieś parę slajdów żurawi zrobionych analogowym Zenitem i lustrzanym tele 500/6,3. Cyfrą nigdy mi się nie udało ich upolować.



  • shira

    zgłoś nadużycie zablokuj użytkownika 2014-02-22, shira Moja ocena:  



zamknij

Zgłoszenie nadużycia

Zgłoszenie zostało zapisane.

Wystąpił błąd. Spróbuj ponownie później.

Web-Album.org on Facebook

zamknij

Logowanie


zamknij