Filtry ND, CPL, ZIELONY, POMARAŃCZOWY - jaki kupić?
Się kłaniam wsiem tutaj obecnym.
Potrzebna mi porada w kategorii SPRZĘT.
Posiadam aparat FinePix S200EXR i nie zamierzam go zmieniać. Obiektyw ma zakres ogniskowych od 30,5mm do 436mm (oczywiście to odpowiednik). Dokupiłem sobie filtry różne i naprawdę świetnie się bawię. Lecz mam problem z filtrami ND2, CPL, i KOLOROWYMI. Jeśli chodzi o kolorowe to widzę wyraźny efekt działania tylko ZIELONEGO i POMARAŃCZOWEGO w fotografii monochromatycznej i tylko o te dwa kolory pytam. Problem jak zapewne niektórzy się już domyślają polega na tym że, nie sposób jest wykonać ostre zdjęcie przy ogniskowych dłuższych jak 200mm, oczywiście mówię o sytuacji gdy są nakręcone filtry. Słyszałem wiele głosów że to wina tego że zdecydowałem się na tanie filtry. Najbardziej denerwujące jest to że AutoFocus zgłasza koniec nastawiania ostrości zakończony sukcesem!
Moje pytanie do Was: Jakiej marki filtry polecacie, i czy w ogóle jest sens próbować szukać rozwiązania tego problemu?
Obróbka cyfrowa zamiast filtrów nie wchodzi w rachubę, nie jestem grafikiem komputerowym tylko fotografem amatorem.
Dzięki wielkie za jakąkolwiek pomoc.
sebastekm, 2010-07-07, 14:38
odpowiedzi
Zgłoszenie nadużycia
Zgłoszenie zostało zapisane.
Wystąpił błąd. Spróbuj ponownie później.


Sam sobie wreszcie odpowiem. Wydałem już niemało na szkiełka takie i inne i jeśli kogoś to zainteresuje to w klasie cenowej przystępnej (przynajmniej dla mnie) tylko filtry HOYA.
Jeśli chodzi o wszelakie filtry... Sam mam tylko UV i polaryzacyjny, którego kupno uważam za stratę pieniędzy (dobrze, że kupiłem tani).
Moje zdanie na ten temat jest takie, że wszystko można odpowiednio dostosować w programach do obróbki zdjęć i, co więcej, mamy wtedy kontrolę nad efektem końcowym. I wcale nie jest to wielka sprawa dla grafików komputerowych, bo Photoshop (tylko przykład) ma możliwość zastosowania wszelakich filtrów za jednym kliknięciem, wystarczy się tylko trochę zainteresować.
Jeśli chodzi o to czy droższy filtr pozwoli na lepszy AF to jest to dość dziwne przekonanie. Jakoś ciężko mi dopatrzyć się w tym logicznego wyjaśnienia.
Jako amator wszelkich rzeczy,korzystanie z filtrow i martwienie sie o efekt to "masochizm"W programie zawsze cos mozna obrobic..i nie koniecznie w PS.Bawmy sie krzywymi,progowaniem.......
damis to zasymuluj w PS filtr polaryzacyjny. To jeden z niewielu filtrów którego nie da się zastąpić żadnym programem, inna sprawa to umiejętność użycia tego filtra (odnośnie wypowiedzi o stracie pieniędzy). Stratą pieniędzy można nazwać raczej kupno UVki która w cyfrówce spełnia jedynie rolę ochrony soczewki obiektywu.
Oczywiście zakup taniego polara oznacza pogorszenie działania AF, o czym niestety miałem okazję przekonać się osobiście.
Inna sprawa jeśli chodzi o fotografię monochromatyczną, bo tutaj rzeczywiście z tego co się oriętuję (sam nie robię takich zdjęć, więc opieram się na tym co wyczytałem) to działanie kolorowych filtrów symuluje się w programach graficznych.
Z tego co wiem polar powiększa nasycenie, które poprawiamy równie dobrze suwaczkiem bez znacznej straty.
Polar podobno przyciemnia niebo... I jaki tego efekt? Średnio go dostrzegam. Polar jest cały ciemny, więc przyciemnia cały kadr, a więc ostatecznie wychodzi na jedno i to samo - inną sprawą jest szara połówka (Którą z resztą też można zastosować w Lightroomie), a najlepiej zrobić HDR'a i nie martwić się o nic.
Czy UV jest stratą pieniędzy? Nie wiem - jeśli jakaś gałąź, czy cokolwiek innego pier... uderzy mi w obiektyw, to wolę mieć do wymiany UV za 40 zł niż cały obiektyw, gdzie pewnie naprawa kosztowałaby wiele więcej. Pewnie kwestia sporna, ja sobie świetnie radzę jedynie z UV, który nie wpływa na jakość zdjęć,a za to parę razy mnie już uchronił przed chociazby zarysowaniem przedniej soczewki obiektywu :)
Drodzy moi przedmówcy pragnę wam wyjaśnić, że głównym zadaniem filtra polaryzacyjnego jest wygaszanie niepożądanych odblasków np. od szyby, czy od wody, a niebo to on przyciemnia jedynie "przy okazji" bo do tego słóży połówka np. szara, niebieska, tabaczkowa
Damiś, weź filtr polar. i okręcając go wokół osi patrz na obraz monitora przed którym siedzisz. Jaki efekt? Zastąpisz to czymś? Światło z monitora jest właśnie światłem spolaryzowanym.
Dobry filtr potrafi w znacznym stopniu a nawet całkowicie wygasić np. odbicia w szybie wystawowej gdy chcemy zrobić wnętrze sklepu, silne refleksy na karoserii samochodu, na tafli jeziora itp.
Ograniczeniem jego użytkowania jest obiektyw kręcący mordką przy ustawianiu ostrości. Kręci się razem z filtrem, ale z tym też można sobie poradzić
Co do filtrów kolorowych, to są jedynie przydatne w fotografii analogowej B&W i kolorowej do korekcji temperatury barwowej. Pozostają jeszcze filtry efektowe, ale tych raczej używa.się sporadycznie
No w sumie zapomniałem o tym zastosowaniu polara, mało go używam to i mało się nim interesuję, faktycznie tutaj krzysiek ma rację.
Dokładnie o to chodziło o czym pisze krzysiek. Na tym właśnie polega działanie polara i stąd moja wzmianka o umiejętności użycia tego filtra. Tutaj nie chodzi o zwiększanie nasycenia, bo filtr polaryzacyjny go nie zwiększa w takim znaczeniu o jakim pisze damis. Zauważany "wzrost nasycenia" to efekt wycięcia przez filtr światła spolaryzowanego. Odbicia występują na wszystkich powierzchniach. Jeżeli usuniesz odbicia np. na liściach to uzyskasz żywszą zieleń tych liści itd.
A co z odbiciem od powierzchni wody, jak PS je usunie?
Dodatkowo należy pamiętać o ograniczeniu działania tego filtra. Polaryzuje jeżeli źródło światła znajdzie się pod kątem 90 stopni do obiektywu. Przy źródle światła znajdującym się na wprost lub za aparatem efektu działania filtra praktycznie nie będzie.
damis- " Nie wiem - jeśli jakaś gałąź, czy cokolwiek innego pier... uderzy mi w obiektyw, to wolę mieć do wymiany UV za 40 zł niż cały obiektyw"
To trochę tak jak byś chciał chronić telewizor, i wsadził go do szafy, co by mu nic się nie stało. Do ochrony obiektywu służy dekielek. A jak już coś ci pier... w obiektyw to UV ci nie pomoże. A UV jak sama nazwa wskazuje jest filtrem, i do apar. cyfrowych się nie stosuje. Stosowanie filtrów w fot cyfrowej to kwestia sporna. Amator powie że program komputerowy całkowicie wystarczy. A zawodowiec będzie miał zdanie odmienne. Ale filtry stosuje się w fot. reklamowej. Gdyż PS wielu żeczy nie zrobi.
Osobiście posiadam polara, i używam sporadycznie.