change language: english

Najlepszy zakup

 Postanowiłem rozruszać troszkę forum bo zaczyna pachnieć rozkładem ;)

W temacie tym będę umieszczał informacje o swoich najlepszych zakupach fotograficznych. Jako, że jestem drugim onanistą sprzetowym w naszym kraju, zaraz po Jarku Sikorze posiadam znaczące i ciekawe składy sprzętu używanego często-rzadko-wcale. 

Chciałbym abyście również zamieszczali informacje dotyczące sprzętu(POZA APARATAMI), który przetestowaliście organoleptycznie i możecie polecić/odradzić. Czasem to pomaga uniknąć błedu, który zazwyczaj kosztuje różnicę zakup/sprzedaż na alledrogo.

Dziś mój wybór padł na cel kazdego fotografa/fotopstryka posiadającego minimum jedną zewnętrzną lampę błyskową a mianowicie wyzwalacze bezprzewodowe zwane również radiowymi. 
Ktoś powie, "po cóż nikonowcowi ze wspaniałym systemem CLS wyzwalacze radiowe?". Racja, CLS to jedna z błogosławieństw Nikona lecz niestety nie sprawdza się w wielu sytuacjach. Błyski stroboskopowe, nieodpowiednie ustawienie lamp, odległość, egipskie ciemności, słońce i kilka jeszcze powodów przemawia za kupnem wyzwalacza.
Mój pierwszy życiowy wybór padł na Yongnuo RF-603N, którego używałem regularnie około 8 miesięcy. Wyzwalanie lamp zewnętrznych + studyjnych jest dużym plusem. Generalnie w trakcie użytkowania posiadał same plusy lecz gdy stałem się bardziej wymagający/kreatywny (hehe) to zaczęły mi przeszkadzać zasięg - realnie około 30 metrów i 10% statystyka pustych strzałów. Do zastosowań dom/bawimy się jest idealny. Kosztuje około 150 złociszy za dwie sztuki i może być również używany jako bezprzewodowy wyzwalacz migawki więc warto coś takiego mieć.
Gdy apetyt rósł w trakcie działań na froncie focenia i zaczęła wpływać gotówka za zdjęcia postanowiłem dokonać zmiany. Obserwowałem i niekłamię podniecałem sie Pocket Wizadami. Full profeska, pracują na nich najlepsi moi idole itp, itd. Niestety cena - ok. 900 zł za jedną sztukę a potrzebowałem min 3 zabijała sen i pozostawiała ten zakup w strefie marzeń. SSzukałem czegoś co przenosi TTL-a i synchro czasu 1/8000 s. I wtedy niebiosa uchyliły swoje podwoje i przestając łypać zazrośnie na Canoniarzy posiadających taką zabawkę przywitałem u siebie w warsztacie Pixel Kinga. Radość dziecka z nowej zabawki to czkawka przy mojej radości odpakowywania przesyłki. Przenoszenie TTL-u, czas synchro 1/8000s, kanały i grupy pozwalajace na kilkanaście ustawień zestawów, baterie AA czyli nie jak w Y603 AAA. Ujednoliciłem przez to noszony zestaw zapasowy. Teraz nastąpi Wasze zniecierpliwienie typu "przestań chrzanić, jak się pracuje?". Odpowiadam - nie zamierzam zmieniać wyzwalaczy. Cud, miód, ryba, kit. Po młodzieżowemu - jaram się ;) Cena 1 szt. to około 300 zł. Za zestaw 1+2 dałem 780 złociszy i produkt jest wart każdej złotóweczki. 

W następnym odcinku postaram się opisać różne modyfikatory światła, które można zabrać na plener, po co to ze sobą tachać i ile co kosztuje. Zacznę od białych kalek kreślarskich a skończę na parasolkach.

Pozdrawiam. 
P.S.  Jeżeli ktoś ma pytania to zapraszam do dyskusji. Postaram się użyć wszelkich mocy by pomóc a wiem, że kilka osób również z chęcią mnie wspomoże. 

Luke, 2012-09-17, 23:14


odpowiedz

odpowiedzi


  • krzysiek
    zgłoś nadużycie krzysiek, 2012-09-18, 15:42
    Muszę pochwalić Luke'a za założenie tego tematu, bo brakowało tutaj czegoś takiego. Przyznam, że chodził mi po głowie pomysł opisania na forum używanych prze ze mnie obiektywów systemu Minolta/Sony bo parokrotnie miałem takie pytania na PW. Nie zrobiłem tego tylko z wrodzonego lenistwa, bo jakiekolwiek pisanie zajmuje czołowe miejsce na liście moich niefajnych zajęć.
    Skoro Luke zaczął od błyskotek, to ja też zacznę od tego. Sony ma w menu możliwość wyzwalania błysku bezprzewodowego "WL" (tę możliwość miały już analogowe Minolty !!!!) Z czym to się je? Właśnie z tym co ma Luke na wyzwalaczach radiowych: lampa jest wyzwalana bezprzewodowo i w pełni współpracuje z body w TTLu, czyli zachowuje się identycznie jak lampa wpięta w sanki aparatu. Nie jest potrzebne żadne dodatkowa ustrojstwo, wystarczy lampa która posiada taką możliwość i lampa w wbudowana w body do sterowanie tym wszystkim. Oczywiście WL mają wszystkie lampy systemowe produkowane przez Sony, mają to też lampy Minolty, ale TYLKO(!!!) te które posiadają literkę "D" na końcu oznaczenia typu lampy (są one przystosowane do współpracy z cyfrowymi Minoltami i w pełni współpracują z Sony w TTLu i ADI). Lampę można ustawić na podstawce, umocować w statywie, trzymać w ręce i co nam tylko przyjdzie na myśl. Jest to bardzo wygodne przy pracy w studio, czy w plenerze, bo umożliwia nam wyzwalanie kilku lamp na raz. Przy czym nie należy mylić wyzwalania radiowego z wyzwalaniem przez fotocelę, bo przy wyzwalaniu radiowym lampy nie błyskają na pałę pełną mocą tylko w TTlu, czyli dobierają siłą błysku tak, aby prawidłowo oświetlić scenę. Samo wyzwalanie następuje poprzez błysk sterujący lampy wbudowanej w body. Błysk jest na tyle słaby, że nie wnosi niczego do kadru, jedynie steruje lampami zewnętrznymi.
    Mam lampę zewnętrzną Metz mecablitz 48 AF-1 digital Już nie jest ona produkowana, bo została zastąpiona przez identyczną, ale ciut mocniejszą 50 AF . Lampa ma wszystkie bejery, które nam przyjdą do głowy (ADI, TTL, wszystkie ustawienia manualne, błysk bezprzewodowy, błysk modelujący, współpraca z krótkimi czasami naświetlania itp , itd ) Palnik jest obracany w pionie i w poziomie, ma wbudowany "sztuczny sufit" i dyfuzor rozszerzający kąt błysku. Po za tm lampa posiada gniazdko USB przez które można wgrać nowy soft, czyli jak za jakiś czas Sony wypuści body z jakimiś nowszymi, lepszymi możliwościami sterowania lampą to Metż na swojej stronie internetowej zamieszcza nowe oprogramowanie rozszerzające możliwości swojej wyprodukowanej wcześnie lampy. Lampa ma wszystkie możliwości jakie mają lampy systemowe i jest dobrą alternatywą ze względu na niższą cenę. Moim zdaniem Metz (ten model i wyższe) to najlepszy wybór z pozasystemowych producentów. Jedyną jej "wadą" jest to, że w komplecie nie na podstawki pod lampę i futerału, no i ze względu na mniejszą ilość przycisków niż w Sony trochę trudniej poruszać się po menu lampy (coś za coś)
    Używałem tej lampy na WLu przy foceniu na bunkrach.( http://289krzysiek.web-album.org/album/23444,unter-der-erde-ostwall ) Konkretnie, to dwóch Metzy 48 (mojej i Agnieszki) i jednej Sony 56 (Kuby). Wszystkie lampy błyskały w WLu sterowanym z body aparatu, tak że jak ktoś ma lampę Sony a chciałby rozbudować studio, to Metz się nadaje, bo współpracuje idealnie. Doskonale widać to tutaj, gdzie błysły dwie lampy na podstawkach i ta, którą trzymałem w ręce: http://289krzysiek.web-album.org/photo/799268,unter-der-erde-ostwall.

    Główny serwis i dystrybutor tej marki znajduje się w Gdańsku, tak że nie ma problemu z ewentualną naprawą. Miałem uszkodzoną mechanicznie stopkę lampy (złamaną) i bez problemu wysłali mi ten element z serwisu (za pobraniem - bo tylko tak wysyłają) zaoszczędziło mi to czasu, bo stopkę wymieniłem sam i nie musiałem się obawiać czy lampa dotrze cało tam i z powrotem.
     
    Tym opisem (a szczególnie długością) przeszedłem chyba sam siebie. Jak by ktoś miał jakieś inne pytanie odnośnie lampy to pytać, tylko litości trochę, bo bez szczegółowych pytań o parametry tech, które są na stronie producenta :)
    Jak mnie następna wena chwyci, to następnym razem napiszę o innych lampach współpracujących z Sony.



  • Luke
    zgłoś nadużycie Luke, 2012-09-18, 15:58
     Dziekuję Krzysiu za kontynuację. Szczerze to byłeś moim faworytem w kontynuowaniu tego wątku. Namawiam wszystkich do zadawania nurtujących pytań. Nie bedę w tym wątku odpowiadał na pytania typu jaka moc lmpy ustawić by osiągnąć dany i dany efekt. To mozna przetestować samemu. Będziemu tu rozmawiać o sprzęcie i czy warto coś kupić czy nie. 
    Jak widac dzięki nieograniczonej wiedzy Krzysia nt. Sony i wiemy już że system bezprzewodowego wyzwalania lamp w tym systemie działa. Ciekawy jestem Krzysiu czy robiłeś testy odległościowe i przy różnych warunkach oswietleniowych (ostre słońce) bo takie warunki są miarodajne w takich testach. Sterowanie mocą lamp z poziomu body to dla mnie cud techniki, który niestety czasem zawodzi. Ostatnio chciałem na ślubie pobawić się ale niestety kąt błysk info/lampa był na tyle duży, że pomogły tylko Pixel Kingi.
    Pozdrawiam i dziękuję za info.


  • Luke
    zgłoś nadużycie Luke, 2012-09-18, 16:11
    Hasselblad rozpoczął wspólpracę z Sony. Biorąc pod uwagę prestiż i jakość tej pierwszej wybór jest dla Sonego niesamowitym wyróżnieniem.  





  • krzysiek
    zgłoś nadużycie krzysiek, 2012-09-18, 16:22
    Odległości na jaką działa wyzwalanie WL w Sony nie sprawdzałem, ale noszę się z zamiarem takiego testu. Dobrze, ze podpowiedzialeś mi o testowaniu  w słońcu (bo ja myślałem tylko o nocnym) Przy foceniu "pod ziemią" bywało różnie z tym błyskaniem o czym napisałem tutaj: http://289krzysiek.web-album.org/photo/800671,unter-der-erde-ostwall Dlaczego tak było to mam już "wstępne wnioski", ale jak przetestuję lampę w dzień i w nocy na różnych odległosciech i przy przeszkodach teranowych, to dam znać.



  • krzysiek
    zgłoś nadużycie krzysiek, 2012-09-18, 16:57
    Luke ja nie jestem zagorzałym miłośnikiem "swojego" systemu czyli Sony. Należy jednak pamiętać, że Sony nie spadło z Marsa, tylko kupiło bankrutującą Minoltę. Minolta była zawsze wiodącą firmą na rynku foto i zawsze wyprzedzała konkurencję w nowinkach tech. Między innymi pierwsza wprowadziła do seryjnej produkcji body wyposażone w AF. Następny był Pentax. Właśnie za ten AF Minolta zapłaciła wysokie odszkodowanie amerykańskiej firmie (nazwy nie pamiętam) która po kilku latach procesów (przed amerykańskimi sądami) dowiodła, że AF był oparty na ich pomyśle. Również Pentax zapłacił takie odszkodowanie (tylko niższe ze względu na nizszą produkcję) Obie firmy z wiodących stały się niszowymi. Minolcie nie pomogło nawet połączenie się z Koniką (też kulejącą finansowo) ani znacząca pozycja w produkcji kserokopiarek (Sony chyba nadal je produkują pod  marką Minolty) Minolta produkowała świetną optykę, a część jej jest nadal produkowana w tych samych zakładach, ale pod marką Sony. Nazwa to nie wszystko :))
    Miało być o sprzęcie a ni o systemach :))



  • krzysiek
    zgłoś nadużycie krzysiek, 2012-09-19, 09:11
    Skoro już obiecałem, ze napisze coś więcej o lampach do Sony, to żeby sprawa nie uległa przedawnieniu zrobię to "na gorąco"
    Lampa musi być dobrze przemyślanym zakupem, bo to zakup "na lata". Obiektywów mamy kilka w zależności od tego co focimy a lampę zazwyczaj jedną i musi być "do wszystkiego" Ze względu na to nie warto pchać się w jakąś (tanią!!!!) chińszcyznę, bo może to się okazać tylko stratą kasy i jedynie potwierdzić chińską zasadę, że kto tanio kupuje ten dwa razy kupuje. Niestety dobra lampa musi swoje kosztować.
    Jak wcześniej pisałem system Sony jest spadkobiercą Minolty. Po niej oprócz mocowania obiektywu (bagnetu A ) odziedziczył również inną niż w innych systemach (śmieszną jak niektórzy mówią) stopkę lampy błyskowej. Przy obecnych lustrzankach cyfrowych nie ma to praktycznie znaczenia, bo pełne sterowanie lampą zewnętrzną jest tak dalece zindywidualizowaną cechą danego systemu, że inne lampy niż systemowe i dedykowane nie wchodzą w rachubę. Co taka lampa, godna uwagi powinna posiadać? Niezbędnym minimum jest TTL i ADI, obracany palnik w pionie i (koniecznie !!!) w poziomie. Fajnie jak ma opisany wyżej wyzwalacz radiowy, bo naprawdę warto to mieć :)) Bardzo przydatną rzeczą dla portrecistów jest błysk modelujący. Bardzo ważną cechą lamy jest jej liczba przewodnia. Większość producentów podaje ją w metrach, dla ISO 100 i ogniskowej 100mm. Moim zdaniem nie warto kupować lampy, która ma mniejszą liczbę od 42 bo daje nam to spore ograniczenie w dużych pomieszczeniach (światło odbite) Trzeba też pamiętać, że wszelkie dyfuzory rozpraszają błysk i również skracają skuteczny zasięg lampy. Słaba lampa szybko okaże się niewystarczająca dla ambitnego amatora. Asortyment przyzwoitych lamp dedykowanych nie jest tak duży jak by się mogło wydawać, bo oprócz Metza http://www.metz-lampy.pl/?/content/czytaj/lampy_metz dobre lampy robi Sigma, ale są one mało popularne na naszym rynku http://www.sigma-foto.pl/2,18,catp.html Prostą i tanią lampą jest http://www.sunpak.pl/pz42x.php ale to co ona oferuje jest naprawdę niezbędnym minimum.
    Oczywiście moja opinia jest czysto subiektywna, bo wybór lampy, to sprawa indywidualna, często podyktowana ceną (a te rosną lawinowo wraz ze wzrostem mocy i możliwości lampy). Ja jedynie podpowiedziałem czym moim zdaniem należy się kierować i gdzie tego szukać jeżeli chce się robić coś więcej niż fotki na imieninach.
     
    Jeżeli chodzi o lampy od analogowej Minolty AF (ze zgodną stopką) to z cyfrą będą one działać TYLKO w trybie manualnym. Owszem, lampy te komunikują się z body i "widzą" nastawy (ISO, przesłonę, ogniskową obiektywu) zmieniają kąt błysku, wyświetlają skuteczny zasięg błysku, działa wspomaganie AFu, body też "widzi" lampę ale tryb TTL nie działa. Trzeba o tym pamiętać, bo na allegro sprzedawcy często zapewniają o takiej współpracy a tak nie jest. Tryb WL (o ile lampa taki tryb posiada) z lustrzanką cyfrową również nie działa. Jedynie ostatnia seria lamp Minolty z literką (D) (digital) na końcu oznaczenia typu lampy, współpracują w pełni z Sony, bo były one przeznaczone do cyfrowych lustrzanek Minolty. Lampami manualnymi przy odrobinie wprawy da się poprawnie focić, ale wymagają one więcej zachodu i przy reporterce tym nie poszalejemy, więc ogólnie ich nie polecam (chyba, że ktoś chce się tak bawić). Jedynym rozsądnym zastosowaniem takich lamp, jakie mi przychodzi do głowy, może być makro. Możemy do takiej lampy zmajstrować odpowiedni dyfuzor, na podstawie prób i błędów dobrać odpowiednie parametry (przesłona/moc błysku), do odpowiedniej kombinacji obiektyw/soczewka/konwerter. Wystarczy zapisać lub zapamiętać te parametry i możemy z powodzeniem błyskać robaczki. Przy makro zazwyczaj mocno domykamy przesłonę dla zwiększenia GO no i błyskamy z bliska, tak że lampa jest głównym i tak przytłaczającym źródłem światła, że wpływ światła naturalnego praktycznie możemy pominąć.
     
    Po to żeby zaoszczędzić szukania parametrów poszczególnych lamp Minolta/Sony podaje link do strony z pełnym opisem wszystkich lamp. Jest tam wyraźnie zaznaczone, które pracują z cyfrą http://www.mhohner.de/sony-minolta/flashes.php
    Tutaj jest zestawienie jakie lampy i w jaki sposób współpracują z lustrzankami cyfrowymi i analogowymi w systemie WL http://www.mhohner.de/sony-minolta/flashcomp_setups.php#wireless
     
    Myślę, że powinno to wyczerpać wszelkie wątpliwości odnośnie lamp Sony/Minolta



  • witman
    zgłoś nadużycie witman, 2012-09-19, 20:04
    Temat super. Powinna być osobna zakładka -sprzęt-  tak by każdy użytkownik WA mógł dodawać i redagować iformację. Coś na wzór istniejacych aparatów.
    Luke to pewnie niebawem usłyszymy o upadłości Hasselblada :)


  • Luke
    zgłoś nadużycie Luke, 2012-09-19, 21:17
     Witku nie sądzę by Hasek miał paść po podjęciu współpracy z Sony. Bardziej chodzi o produkcję luster i bezluster z bagnetem Sonego czyli wykorzystanie istniejącego rynku słoików co pozwoli na rozszerzenie pokrycia rynkowego bez mega wydatków ze strony użytkowników. Uzytkownicy Soniacza będą mogli bezproblemowo przesiąść się zachowując stadko słoików co moim zdaniem jest jednym z niewielu ostatnio świetnych ruchów w branży. Od lat nikosie pracują na matrycach sonego i w sumie jedyną rzeczą, której nie lubię w soniaczach to wizjer vga, który nie nadąża za akcją i nie sprawdza się za dobrzę w ciemnościach. Nowa Alfinka 99 to wypasik i wszyscy czekają niecierpliwie na testy, tylko ten wizjer.


  • Luke
    zgłoś nadużycie Luke, 2012-10-20, 17:14
     Część druga - brak czasu spowodował lekkie przesunięcie i lekko okrojoną wersję. Masz pytanie - pytaj.


    Modyfikatory światła – lampy błyskowe zewnętrzne.
     
    Rynek modyfikatorów światła jest ogromny i przebrnięcie przez niego to duże wyzwanie. Ogólnie opiszę każdy używany kiedyś lyb aktualnie modyfikator i posumuję cały ten zestaw jednym zdaniem.
    Dyfuzory:
    Najgorsze co może być w jakiejkolwiek fotografii to tłuc światłem błyskowym bezpośrednio w fotografowany obiekt. Cienie i wypalenie na twarzy to masakra zdjęciowa. Wiele osób nie posiada lampy zewnętrznej ale to nie szkodzi trochę ruszyć czerepem i kupić coś takiego: 
    1. DYFUZOR POP-UP UNIWERSALNY DO LAMP WBUDOWANYCH – lekkie rozproszenie światła likwidujące mocne cienie. Jedyne co trzeba pamiętać to dodać 0,7 do mocy lampy wbudowanej (jak to zrobić zob. instrukcja swojego aparatu)
    Gdy już kupimy sobie lampę zewnętrzną to możemy poszaleć wydając kasę na lewo i prawo na różne modyfikatory. Oto i one:
    2. Dyfuzor do lampy błyskowej -  zwykła mleczna nasadka na lampę dająca niezłe efekty pod warunkiem nauki używania. Warto mieć coś takiego w swojej torbie. 
    3. Dyfuzor LightSphere lub Gary Fong – ma tylu zwolenników co przeciwników. Posiadam zamiennik Fonga i używam pożyczanego oryginału. Nie nadaję się do każdych warunków ale przydatny. Podróbkę za 30 zł warto mieć, oryginał dla fanatyków. Ostatnio mi kopara opadła jak zobaczyłem gościa siatkówkę strzelającego z Garym ale są różne zboczenia. 
    4. Magic Diffuser Aurora -  nie mam, nie miałem ale bym potestował. Jak ktoś ma i używa to z chęcią dowiem się czy warto płacić 149 zł za modyfikację Garego.
    5. Whale Tail – ostatni wypust Garego. Podróbka 50 zł i prawdopodobnie wpadnie niedługo w moje łapska więc napisze czy warto kupić fake’a czy lepiej oryginała przytulić.
     
    Na koniec wartych uwagi modyfikatorów zostają różne katy zakładane na tył lampy i traktowane jako odbłyśniki przy pionowych strzałach i to one dają jedne z lepszych efektów. Można oczywiście zakładać na lampy dziesiątki samomocujących się niedużych softboxów ale po moich doświadczeniach nie zakładam takiego badziewia na lampę. Czemu? Mało to mobilne, jeden rodzaj oświetlenia, wolno się zakłada, wolno ściąga i nie zawsze jest jak w kieszeni zmieścić więc jakie to mobilne. Szkoda kasy.
    Generalnie sprawę ujmując – modyfikatorów światła zewnętrznej lampy błyskowej jest jak to padło w kabarecie cała rzesza. Ilość wypróbowana i przetestowana osobiście, która znajduje się w mojej kolekcji jest duża. Po wielu doświadczeniach wybrałem dwa rodzaje modyfikacji swiatła:
    1. Odbijanie światła bez modyfikatorów od ścian i sufitów – pod warunkiem, że są białe.
    2. Jeżeli nie mam możliwości odbicia światła – kolory ścian lub sufitu stosuję wtedy  Lumiquest, który moim zdaniem produkuje najlepszej jakości modyfikatory. Moje ulubione to Lumiquest Wedding/Event Kit LQ-134 i Lumiquest LQ-102 80-20.
     



  • Serg
    zgłoś nadużycie Serg, 2012-10-26, 18:48
    @Luke
    Zakupilem- Yongnuo RF-603N podlaczylem pod Sunapak pz42x porobilem kilka testowych fotek ( moze 40) i  ciach i po lampie lampa odeslana do reklamacji :((
    Aczkolwiek musze przyznac ze wyzwalacz dzialal bardzo dobrze. Dziala swietnie rowniez jako bezprzewodowy wyzwalacz migawki.
    Nie moge sie doczekac kiedy znow sie nim pobawie




  • Luke
    zgłoś nadużycie Luke, 2012-10-29, 22:48
     http://www.lighting-academy.com/index.php?id=1010   -  tanizna a działa ;)


  • Serg
    zgłoś nadużycie Serg, 2012-10-29, 23:47
    Wyprobowales Luke? :))



  • krzysiek
    zgłoś nadużycie krzysiek, 2012-10-30, 12:11
    kiedyś natknąłem się w sieci na blog, gdzie chłopak zebrał do kupy filmiki na temat samodzielnego wykonania różnych modyfikatorów. jak komuś nożyczki i śrubokręt nie są obce może znaleźć tam inspiracje do wykonania własnoręcznie jakiegoś modyfikatora.
    http://fotoblogia.pl/2011/10/17/diy-czyli-zmieniamy-sie-w-adama-slodowego-10-najpopularniejszych-rozwiazan



zamknij

Zgłoszenie nadużycia

Zgłoszenie zostało zapisane.

Wystąpił błąd. Spróbuj ponownie później.


zamknij

Logowanie


zamknij